niedziela, 31 października 2010

Wywlekam z archiwum

ponieważ wciąż nie mam niczego nowego do pokazania. A stare i owszem...
Koteczki, kotacki i pudełkotki ;-)
 
 
 


 

14 komentarzy:

  1. Kochane te mruczaski, fajnie złapałaś te momenty jak trzymają się za ręce. Wyciągaj te archiwa, bo mało kto widział, a fajnie się ogląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcia świetne!!
    Słusznie rubinela zachęca do wywleczenia archiwów na światło dzienne, tj na stronę!

    OdpowiedzUsuń
  3. absolutnie rozbrajające :)

    pozdrawiam,
    Paula

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no trafiasz prosto w moje serce tymi postami o zwierzakach, najpierw psiaki teraz koty i te rozczulające ujęcia z życia kociego ... Cudowne są też twoje prace z motywami kotków ... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. straszne słodziaki- rozrabiaki. a taca z kotkami jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne te Twoje kociaki i pudełko i taca też:-)))
    Dzięki za odwiedziny i zapraszam ponownie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Po tytule wiedziałam już czego się spodziewać.
    Ale i tak, za każdym razem niezawodnie - zdjęcia wyrwały ze mnie przeciągłe "aaaaaach" Słodziaki!

    OdpowiedzUsuń
  8. nooo nie mogę....ale cudności.....ekstra zdjęcia!!!także psinków z poprzedniego posta!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. przepiękne te tacki w kotki ,ale już są na Mazurach u mojej przyjaciółki:-)Pozdrawiam .Maja G.

    OdpowiedzUsuń
  10. A pudełko w kotki pamiętam ,już też wydane gdzieś:-) Maja

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję Wam wszystkim bardzo za zachętę do wywlekania! Ale... mój blog miał być artystyczny, a nie o-zwierzęcy ;-) A gdybym chciała zmienić profil na humorystyczny na przykład, to mogłabym napisać, jak wczoraj moje młodsze suczę rozdarło pudełko z papierem do decu i obejrzało starannie, a potem wymazało się czarną akrylówką od szyi do ogona ;-) NO słodziaki z nich są, owszem...
    Maju - cieszę się niezmiernie, że moje wytwory trafiają w takie piękne miejsca... też bym chciała pojechać na Mazury ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kocham Mazury i za nimi ciągle tęsknię ,planuje Iwonko za jakiś czas wrócić na Mazury i mam duże plany , mam nadzieję , że je zrealizuje i na otwarcie zaproszę , ale Ada wie więcej na ten temat. Pozdrawiam i buziaki śle. Maja G.

    OdpowiedzUsuń
  13. Rację mają przedmówcy: wywlekaj archiwa, ile się da:-)
    Takie cudności pokazujesz...
    Uwielbiam koty, a te na Twoich zdjęciach są przeurocze.
    A dziełka decu zachwycające!
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jestem wdzięczna za każdy komentarz ;) Moderuję tylko te do starszych postów, aby mi nie umknęły.